BLOG
Promocje
Patyczki pomarańczowe 75 g
Patyczki pomarańczowe 75 g

6,79 zł

Cena regularna: 8,79 zł

Najniższa cena: 7,49 zł
szt
Kwaśnica 400 g zupa z kapusty kiszonej z ziemniakami i boczkiem
Kwaśnica 400 g zupa z kapusty kiszonej z ziemniakami i boczkiem

12,99 zł

Cena regularna: 15,79 zł

Najniższa cena: 15,79 zł
szt
Bigos 400 g
Bigos 400 g

12,99 zł

Cena regularna: 15,49 zł

Najniższa cena: 15,49 zł
szt
Salami cygańskie w plastrach 96 g
Salami cygańskie w plastrach 96 g

6,29 zł

Cena regularna: 7,49 zł

Najniższa cena: 7,49 zł
szt
Salami z pieprzem w plastrach 85 g
Salami z pieprzem w plastrach 85 g

6,29 zł

Cena regularna: 7,49 zł

Najniższa cena: 7,49 zł
op

PRODUKT MIESIĄCA PAŹDZIERNIKPromocja cenowa "produkt miesiąca październik" ważna od 1 do 31.10.2026 r. lub do wyczerpania zapasów. Oferta nie łączy się z innymi promocjami.

 

Obiad w pracy, który naprawdę syci, a nie tylko zapełnia pudełko
Obiad w pracy, który naprawdę syci, a nie tylko zapełnia pudełko

Żyjemy coraz szybciej, ale to nie znaczy, że w biegu musimy sięgać po gorszą jakość. Obiad w pracy zwykle sprowadza się do trzech rzeczy: kanapki z automatu, mało ekonomicznej dostawy albo batonika i nadziei, że dotrwasz do wieczora. Czy jest jakaś alternatywa? 

Dlaczego po lunchu z automatu chce się spać?

Za popołudniowy zjazd energii odpowiada skład posiłku, nie jego wielkość. Kanapka z białego pieczywa albo zupka z torebki daje głównie proste węglowodany, więc sytość kończy się po czterdziestu minutach.

Posiłek, który dowozi do końca dnia, potrzebuje porcji białka, węglowodanów złożonych i warzyw. Dobrze pokazuje to zasada talerza: połowa warzywa, ćwiartka białko, ćwiartka kasza, ryż albo pełnoziarnisty makaron. WHO zaleca co najmniej 400 g warzyw i owoców dziennie oraz mniej niż 5 g soli, a lunch jest tym posiłkiem, gdzie najłatwiej możemy tę normę uzupełnić. 

Zupa, czyli najprostszy ciepły obiad w pracy

W biurze zupa wygrywa z każdą inną opcją, gdyż wymaga tylko łyżki i możliwości podgrzania.

W Bacówce zupy gotujemy prosto, tak jak gotujemy w domu – na bulionie mięsno-warzywnym, z dodatkiem świeżych warzyw i przypraw dobranych pod smak konkretnej potrawy. W ofercie znajdziesz:

  • barszcz czerwony,  
  • krupnik,
  • ogórkową z ryżem,
  • pomidorową z lanymi kluskami,  
  • żurek z białą kiełbasą z naszej masarni,
  • jarzynową z marchewką, ziemniakami, fasolą szparagową, brokułem i kalafiorem.

Jesienią dochodzi sezonowy krem z dyni, a zimą kwaśnica z kapustą kiszoną i boczkiem.

Do zupy warto dorzucić coś chrupiącego. Garść grzanek, łyżka prażonych pestek dyni albo jajko na twardo zmieniają ją z przekąski w pełny obiad.

Gdy zupa nie wystarczy

Są dni, kiedy potrzebujesz obiadu, a nie lunchu. Wtedy sprawdzają się kompletne dania w jednym opakowaniu

  • kotlet mielony z ziemniakami i kapustą zasmażaną,  
  • gulasz wieprzowy z kaszą gryczaną i buraczkami,  
  • kaszotto z indykiem i pieczarkami  
  • albo makaron z sosem bolońskim.

Każde z nich to poracja białka, warzyw i węglowodanów, więc nie musisz niczego dokładać.

Bez mięsa też jest w czym wybierać:

  • tarta z brokułami i kalafiorem,  
  • kopytka ze szpinakiem,  
  • pierogi ze szpinakiem i serem.

Możesz do nich dołożyć surówkę albo garść zieleniny obok.

Jeśli chcesz zrobić zapas na kilka dni, możesz sięgnąć po zestaw w lepszej cenie. Na przykład zestaw dań gotowych „Polskie smaki" zawiera flaczki, gulasz wieprzowy z warzywami, kaszotto z indykiem i pieczarkami oraz bigos. W ten sposób masz cztery obiady z głowy.

Kanapka, która nie jest karą

Kanapka do pracy ma złą opinię, ponieważ najczęściej robi się ją na szybko, byle jak. Zmień trzy rzeczy i przestaniesz jej unikać.

Po pierwsze pieczywo, najlepiej razowe albo na zakwasie, bo dłużej syci i nie rozmięknie jak białe pieczywo. Po drugie białko z sensem. W Bacówce zaczynaliśmy w 2002 roku właśnie od wędlin i do dziś stanowią one trzon naszej działalności. Peklujemy je z autorską mieszanką przypraw, a wędzimy dymem z drewna olchowego, bukowego lub jałowca. Na kanapkę możesz wybrać:

  • wędliny dojrzewające,  
  • szynki,  
  • polędwice,  
  • ale też pasztety  
  • albo ser owczy.

Po trzecie coś kwaśnego, chrupiącego lub wyrazistego: kapusta kiszona z marchewką, ogórek, rzodkiewka albo łyżka chrzanu. Do tego jogurt, owoc i garść orzechów. Masz komplet, który nie wymaga nawet mikrofalówki w kuchni socjalnej.

Czym różni się danie gotowe od dania przygotowanego przez Ciebie?

Ta różnica siedzi w składzie i rozpoznasz ją w dwie minuty. Zacznij od listy składników, bo produkty wymienione są w kolejności procentowego udziału w składzie dania. Jeśli pierwsze trzy pozycje to rzeczy, które sama wrzuciłabyś do garnka, jest dobrze.

U nas ta lista jest krótka z prostego powodu. Gotujemy w niewielkim zakładzie w małopolskim Rajbrocie, korzystając z receptur opracowanych przez doświadczonego szefa kuchni. Przyprawiamy tak, jak robiły to nasze mamy i babcie: czosnkiem, papryką, zielem angielskim, liściem laurowym, majerankiem, kminkiem i pieprzem. Czego nie zrobimy sami, tego szukamy u małych, rodzinnych gospodarstw, bo wierzymy, że można jednocześnie dbać o jakość i wspierać lokalne biznesy.

Jedno popołudnie zamiast pięciu wieczorów

Wolisz przygotować swój lunch od podstaw? Cały system stoi na jednej sesji w tygodniu. Godzina poświęcona w weekend wystarczy, żeby ugotować kaszę albo ryż, upiec porcję mięsa, pokroić warzywa i zapakować je do pojemników. Potem każdy dzień składasz z gotowych elementów. Baza plus białko plus warzywo to dosłownie trzy minuty pracy wieczorem.

 Do tego kilka zasad, które wprowadza się raz:

  • oznaczaj pojemniki datą przygotowania – żeby nie zgadywać w czwartek;  
  • sos i dressing pakuj osobno –  bo warzywa pozostaną chrupkie;  
  • orzechy i pestki – dodawaj tuż przed jedzeniem;  
  • gotowane mięso i kaszę –  trzymaj w lodówce 3–4 dni,  
  • resztę mroź na 2–3 miesiące.

Resztki nie są porażką, a osobną kategorią. Pieczone warzywa idą do sałatki, reszta mięsa na kanapkę, a kasza z poprzedniego dnia na patelnię z jajkiem.

Tydzień, który się nie rozsypuje w środę

Plan na pięć dni najłatwiej ułożyć, gdy rotujesz źródła białka i nie powtarzasz dwa razy tego samego dania.

  1. poniedziałek –  na zupie z pieczywem,
  2. wtorek – na kompletnym daniu gotowym,
  3. środa –  na kanapkach z wędliną i kiszonką,
  4. czwartek –  na kaszy z resztkami mięsa i warzyw,
  5. piątek – na tym, co zostało.

Taki układ ma jedną zaletę, o której rzadko się mówi: zdejmuje z ciebie decyzję. Nie zastanawiasz się o 8.00, co zabrać, bo zostało to ustalone w weekend.

Dobry posiłek w pracy – to możliwe

Nie zastopujesz pędzącego świata i nie zawsze znajdziesz czas, żeby ugotować obiad od zera. Ale zasługujesz na to, by jeść dobrze także w środku tygodnia, w biurze, między dwoma spotkaniami. Zrób zapas: kilka zup i dań gotowych o prostym składzie, porcja kaszy z weekendu, dobra wędlina i słoik kiszonek. Poświęć na to jedno popołudnie i sprawdź, jak wygląda czwartek, gdy nie musisz nic wymyślać.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium